Czy sąd odwoławczy może zmienić lub uchylić wyrok Sądu I instancji ze względu na rażącą niesprawiedliwość orzeczenia?

Na wstępie należy zaakcentować, iż zgodnie z art. 440 Kodeksu postępowania karnego: „jeżeli utrzymanie orzeczenia w mocy byłoby rażąco niesprawiedliwe, podlega ono niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów zmianie na korzyść oskarżonego albo w sytuacji określonej w art. 437 § 2 zdanie drugie uchyleniu”.

Powyższe oznacza, że Sąd II instancji, niezależnie od granic zaskarżenia oraz podniesionych w apelacji zarzutów, może:

  1. zmienić zaskarżone rozstrzygnięcie Sądu I instancji i orzec na korzyść oskarżonego;

  2. uchylić wyrok i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji;

w sytuacji, w której Sąd odwoławczy uzna, że utrzymanie orzeczenia Sądu I instancji w mocy byłoby rażąco niesprawiedliwe.

Nie sposób nie wspomnieć, iż kontrola sprawy pod kątem treści art. 440 Kodeksu postępowania karnego stanowi obowiązek Sądu II instancji, co potwierdza wyrok Sądu Najwyższego – Izby Karnej z dnia 28 kwietnia 2010 roku w sprawie o sygn. akt II KK 47/10, wedle którego: „(…) obowiązkiem sądu odwoławczego jest skontrolowanie sprawy także pod kątem treści zawartej w przepisie art. 440 KPK, a więc ustalenia, czy utrzymanie zaskarżonego wyroku w mocy, w sytuacji niezasadności wniesionego środka odwoławczego, nie będzie rażąco niesprawiedliwe”.

Zaakcentowania wymaga fakt, że stan rażącej niesprawiedliwości był szeroko interpretowany w orzecznictwie sądów powszechnych i Sądu Najwyższego. Przykładowo, zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego – Izby Karnej z dnia 01 października 2010 roku w sprawie o sygn. akt V KK 71/10: „(…) stan rażącej niesprawiedliwości, uniemożliwiający utrzymanie orzeczenia w mocy zachodzi wówczas, gdy w toku procedowania doszło do takich uchybień, które rażąco naruszają poczucie sprawiedliwości. W grę wchodzi więc każda ze względnych przyczyn odwoławczych stwierdzona poza granicami zaskarżenia, pod warunkiem, że wpłynęła ona na orzeczenie, a jej natężenie jest takie, iż w rażący sposób czyni to orzeczenie niesprawiedliwym (…)”. Oprócz powyższego, warto przytoczyć wyrok Sądu Najwyższego – Izby Karnej z dnia 03 czerwca 2014 roku w sprawie o sygn. akt IV KK 437/13, w myśl którego: „[rażąca niesprawiedliwość] musi być nie tylko [oczywistą] (a więc [widoczną na pierwszy rzut oka], [niewątpliwą]), ale też ma wyrażać poważny [ciężar gatunkowy] uchybienia, które legło u podstaw wydania orzeczenia dotkniętego [rażącą niesprawiedliwością]. Rzecz więc dotyczy nie każdej „niesprawiedliwości” wydanego orzeczenia, a jedynie takiej, której nie można pogodzić chociażby z zasadą rzetelnego procesu”.

W tym miejscu należy podkreślić, że stan rażącej niesprawiedliwości, a zatem rażące uchybienia Sądu I instancji musi być połączony z wpływem niniejszych uchybień na treść zapadłego orzeczenia, co potwierdza m.in. pkt 1 postanowienia Sądu Najwyższego – Izby Karnej z dnia 12 maja 2004 roku w sprawie o sygn. akt III KK 38/04, wedle którego: „z uwagi na wyjątkowy charakter przepisu art. 440 KPK, może on mieć zastosowanie tylko wtedy, gdy popełnione przez sąd I instancji uchybienia procesowe są rażące i nadto miały wpływ na treść wyroku. Nie jest bowiem wystarczające ustalenie potencjalnej możliwości wpływu stwierdzonych uchybień na treść rozstrzygnięcia, lecz niezbędne jest wykazanie, że miały one realny, rzeczywisty wpływ na treść orzeczenia”.

W celu lepszego zrozumienia zagadnienia, poniżej przedstawię przykłady uznania uchybień popełnionych przez Sąd, a w konsekwencji zapadłego orzeczenia, za stan rażącej niesprawiedliwości wymienionej w art. 440 Kodeksu postępowania karnego:

  1. zaniechanie zawiadamiania oskarżyciela posiłkowego o kolejnych terminach rozprawy głównej stanowi nie tylko rażącą obrazę przepisów, która mogła mieć wpływ na treść zaskarżonego wyroku, ale również czyni to orzeczenie rażąco niesprawiedliwym, w rozumieniu dyspozycji art. 440 KPK, który wprowadza bezwzględny zakaz aprobowania i tym samym utrzymania w mocy wyroku, który został wydany w toku wadliwego, rażąco naruszającego poczucie sprawiedliwości postępowania przez sąd a quo” – wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu – II Wydział Karny z dnia 08 maja 2014 roku w sprawie o sygn. akt II Aka 58/14;

  1. rażąco niesprawiedliwym jest orzeczenie, w którym odstąpiono od orzeczenia obligatoryjnego środka karnego, co sprawiło, że – z naruszeniem interesu wymiaru sprawiedliwości – represja karna zastosowana wobec sprawcy stała się jaskrawo łagodna” – wyrok Sądu Najwyższego – Izby Karnej z dnia 03 grudnia 2013 roku w sprawie o sygn. akt IV KK 302/13;

  1. stan [rażącej niesprawiedliwości] wyroku zaistnieje zawsze wówczas, gdy orzeczona nim kara będzie przekraczała granice dopuszczalnej obiektywnie kary. Zakres owego przekroczenia w takiej sytuacji jest bez znaczenia, skoro orzeczono wobec oskarżonego karę w niedopuszczalnym według obowiązującego prawa wymiarze” – wyrok Sądu Najwyższego – Izby Karnej z dnia 12 lipca 2012 roku w sprawie o sygn. akt V KK 214/12.

Podsumowując, Sąd II instancji, niezależnie od granic zaskarżenia oraz podniesionych w apelacji zarzutów, może zmienić zaskarżone rozstrzygnięcie Sądu I instancji i orzec na korzyść oskarżonego bądź uchylić wyrok i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji w sytuacji, w której Sąd odwoławczy uzna, że utrzymanie orzeczenia Sądu I instancji w mocy byłoby rażąco niesprawiedliwe. Rażąca niesprawiedliwość musi być oczywista, niewątpliwa oraz musi wyrażać poważne uchybienie Sądu I instancji, które legło u podstaw wydania zaskarżonego orzeczenia.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Edyta Gorczyńska

kontakt: kom. + 48 697 053 659 oraz tel. 22 629 00 36

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Poleć
  • StumbleUpon
  • Twitter
  • Wykop
  • Drukuj
  • LinkedIn
  • RSS
Ten wpis został opublikowany w kategorii artykuły. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Czy sąd odwoławczy może zmienić lub uchylić wyrok Sądu I instancji ze względu na rażącą niesprawiedliwość orzeczenia?

  1. Mariusz Stelmaszczyk pisze:

    Drodzy Czytelnicy
    Zachęcam Was do komentowania tego artykułu oraz zadawania pytań, jakie Wam się nasuną po jego przeczytaniu. Na wszystkie pytania postaram się odpowiedzieć.
    Jednocześnie zapewniam, że szanuję Waszą prywatność. Adres e-mail z jakiego wyślecie pytanie lub komentarz do artykułu nie zostanie wyświetlony.

    Pozdrawiam
    Adwokat Mariusz Stelmaszczyk

  2. Piotr pisze:

    Witam.

    Czy apelacja ma sens czy raczej to tylko dalsze koszty i nerwówka?

    Straciłem prawo jazdy na 3 miesiące – rzekome przekroczenie prędkości o 57 km/h w terenie zabudowanym. Mandatu nie przyjąłem. Biegły sądowy na podstawie analizy materiału z wideo rejestratora stwierdził, że samochód jechał z prędkością w przedziale 98,2 a 100,1, czyli na moją korzyść. Sędzia mimo tego uznaje, że przekroczyłem prędkość o 57 km/h. Dodatkowe wątpliwości np. dotyczące ciśnienia opon w samochodzie policyjnym nieoznakowanym (policjanci zeznali, że nie znali poziomu ciśnienia opon) czy błędu pomiaru urządzenia +/- 3%, nie mniej 3 km/h w ogóle nie uwzględnione.

    Dodatkowo w uzasadnieniu „sędzia” mówi, że Iskry to dokładne urządzenia pomiarowe (śmiech), a przecież „pomiar” dokonano z użyciem wideo rejestratora. Groteska. Nie mam pewności czy w ogóle ten ktoś zapoznał się z aktami i czy nie pomylił spraw.

    Jeżeli sąd II instancji podchodzi do spraw tak jak ten I instancji, to wygrać się zwyczajnie nie da, nawet opinię biegłego praktycznie wyrzuca się do kosza.

    • Edyta_Gorczynska pisze:

      Szanowny Czytelniku,

      z przytoczonego opisu sprawy wynika, iż złożenie apelacji od niniejszego wyroku jest zasadne. Tym bardziej w sytuacji, w której Sąd I instancji nienależycie ocenił opinię biegłego sądowego, z której wynika, iż samochód poruszał się z prędkością w przedziale pomiędzy 98,2 km/h a 100,1 km/h. W mojej ocenie, w niniejszej sprawie doszło do naruszenia przepisów postępowania, a dokładniej postępowania dowodowego. Sąd nie może wcielać się w rolę biegłego, jak również deprecjonować sporządzonej przez biegłego sądowego zupełnej, jasnej i niesprzecznej wewnętrznie opinii, co potwierdza przykładowo wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie – II Wydziału Karnego z dnia 25 lutego 2013 roku w sprawie o sygn. akt II Aka 7/13: „(…) niedopuszczalne jest zastępowanie opinii biegłego poprzez własne oceny sądu orzekającego, nawet gdyby ten dysponował wiedzą specjalistyczną z danego zakresu, gdyż w ten sposób dochodzi do pomieszania ról procesowych. Nie można być w sprawie równocześnie biegłym i sędzią, tak jak nie sposób łączyć prerogatyw sędziego i prokuratora (…)”. W celu kompleksowej analizy sprawy, niezbędne byłoby zapoznanie się z treścią uzasadnienia wyroku Sądu I instancji, jak również ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


dwa × 8 =